5 najfajniejszych miejsc, w jakich spaliśmy z Luśką

Noclegi przyjazne psom. Z jajem.

Mam wrażenie, że podróżując bez Luśki zdecydowanie rzadziej trafialiśmy na ciekawe noclegi. Z reguły łapaliśmy to, co było najtańsze, więc kończyło się na hostelach, albo, o zgrozo, na kwaterach prywatnych w PL, których nie trrrrrawię. Teraz, szukając noclegu przyjaznego psom musimy grzebać trochę głębiej, podzwonić, popytać. I czasem trafi się nam naprawdę coś fajnego!

Domki na drzewie w Normandii

How cool is that?! Włazisz po drabinie (albo w wersji ekstremalnej po pomoście ze sznurów), otwierasz klapę i wchodzisz do idelanego pokoiku z drewnianym łóżkiem i dorodnym pniem drzewa po środku. Dookoła cisza i szum liści, a w nocy kompletna ciemnica. Przy zameldowaniu dostajesz czołówkę, żebyś mogła sobie poczytać po zmroku i nie zabić się w drodze do kibelka w nocy.  Z psem możesz spać na luzie, o ile dasz radę go wnieść. Jeśli nie, podobne iglo czeka na Ciebie również na parterze.. Takie cuda tylko na Tree camp Etretat Aventure.

TreeCamp, Etretat

Leśna Chata Smerfa na Podlasiu

Bliżej (bo w okolicach Drohiczyna) i bardziej folkowo (chociaż nazwa trochę myląca). Drewniany domek w środku lasu. Z kaflowym piecem, miejscem na ognisko, drewnianą huśtawką i mega klimatem. Bardzo lubię takie miejsca – cisza, spokój i totalne oderwanie od rzeczywistości.

Chata Smerfa

Tratwa na Biebrzy

Przygoda na miarę Hucka Finna. Burza, zachód słońca i noc na Biebrzy to nasze najfajniejsze letnie wspomnienie. Nie wiem, czy dałabym radę tak płynąć z prądem (i bez prądu) przez kilka dni, ale ta jedna noc na tratwie zdecydowanie i całkowicie ZARZĄDZIŁA. Więcej o naszym rejsie przeczytasz tutaj.

spływ tratwami po biebrzy

Mini chatka na kempingu w Szwecji

Chatek i domków na kempingach zaliczyliśmy całe mnóstwo. Do niedawna był to nasz ulubiony rodzaj noclegu, bo z reguły mieścił się w naszym budżecie. W najfajniejszych domkach kempingowych spaliśmy we Francji – miały zawsze dwa pokoje, kuchnię i łazienkę, wiec na luzie można było je wynająć we czwórkę i podzielić się kosztami. Za to na najfajniejsze chatki trafialiśmy w Norwegii. Jednoizbowe, z kuchenką do gotowania i ogrzewaniem. Nic jednak nie przebije pomysłowości i zarządzania przestrzenią w wykonaniu szwedzkich architektów. Tadam!

kemping szwecja

Żałuję, że nie sfotografowałam Michała przed wejściem, żebyś miała porównanie jakie to maleństwo. Najmniejsze miejsce w jakim spaliśmy. Najmniejsze, ale perfekcyjnie urządzone. Kuchnia, przedpokój i sypialnia na jakiś 3 CENTYMETRACH kwadratowych. Na zewnątrz mini tarasik. Gdyby Ci genialni Szwedzi dołożyli łazienkę bez wahania spakowałabym manatki i przeprowadziła się tu na stałe. Tym bardziej, że z mini okienka był widok na morze.

kemping szwecja

Za naszymi plecami, proszę Państwa znajduje się kuchnia.

Nasza przyczepa

Tego noclegu nie znajdziesz w żadnej wyszukiwarce, ALE możesz rozważyć sprawienie sobie jego własnej wersji.

Zanim zdecydowaliśmy się na kupno przyczepy testowaliśmy taki nocleg trzy razy – raz na kempingu w Gdańsku (m.a.s.a.r.k.r.a. – myślałam, że to będzie fajna przygoda, a okazało się przyczepa jest mega zaniedbana i strasznie ŚMIERDZI.), na kempingu w Szwajcarii i na kempingu w okolicach Preikestolen w Norwegii. Ta ostania była absolutnie czadowa – duża, przestronna i z tarasem wychodzącym na fiordzik.

No i W KOŃCU podjęliśmy decyzję o zakupie własnej. Mam wrażenie, że tym historycznym dla nas momentem  weszliśmy w nowy rozdział podróżowania. Albo przynajmniej jego wiosenno – letnich edycji. O tym jak zaczęła się nasza przygoda z Niewiadówką i jak wspominam pierwszy wyjazd już pisałam (o, tutaj). O tym jak się to wszystko rozwinie będzie jeszcze na stówę masa tekstów. Narazie rozkminiamy dokąd ją zabrać, kiedy ruszyć w pierwszą trasę w 2017 i co by to jeszcze ulepszyć, żeby życie na takiej małej przestrzeni było jeszcze przyjemniejsze.

Niewiadów n126e

Takie cuda były grane u nas w tym roku! Jeśli znasz jakąś fajną miejscówkę, która podchodzi pod to zestawienie, daj znać! Chętnie ją kiedyś sprawdzimy. Ostatnio wpadło mi w oko takie coś w Berlnie – Scuba Park Columbia. Fajne, prawda?

A jeśli dopiero zaczynasz przygodę z podróżowaniem z psem zerknij na nasz poradnikowy wpis, o tym jak zabrać się za szukanie noclegu przyjaznego zwierzakom (KLIK).

16 Comments

  1. Robert

    Super strona, bardzo pozytywni ludzie, przepiękne zdjęcia.
    Do polecenia maga przyjazne dla ludzi i zwierząt miejsce w samym środku Drawieńskiego Parku Narodowego (okolice Drawna) nad piękną rzeką Drawą. Mili gospodarze mający 3 psy – Labrador i dwa owczarki berneńskie oraz 13 kotów – wszystko żyjące w pełnej symbiozie nawet dla obcych.
    http://www.drawniknaddrawa.pl

    • Bardzo dziękujemy za taki miły komentarz! :)) Bardzo nam miło! :)) I już lecę sprawdzać Drawnik :) Pozdrawiamy!!!

  2. Bardzo fajnie się czyta wpis, a jeszcze bardziej ogląda te przepiękne zdjęcia z podróży. Trójka wspaniałych. Pięknego tego pieska macie. Pozdrowienia dla Was kochani.

  3. Magdalena

    Wasz przyczepka rzadzi;)
    W Berlinie jest fajna miejscowa-Propeller island city lodge(nocleg np.w…trumnie),
    W Holandii-w beczce wina;))a w Szwecjij w jumbo jet’cie.Kreatywnosc,ludzka nie zna granic;)

    • W beczce wina!!!! JADĘ TAM!!1 :))) No najlepiej! :)) Jumbo jet tez spoko, ale trumna odpada definitywnie!! :D

  4. To prawda jak podróżowaliśmy sami to były to nudne hotele jak najbliżej centrum miasta. Czworonożna ekipa zmusila nas do przyjemnej zmiany i szukamy miejsc gdzie będzie można spokojnie pospacerować :) Jak do tej pory trafiały się nam super miejscówki jak np w środku lasu „mini skansen „w Szwecji :)

    • Dokładnie!! :) Ewa, a masz może link do strony do tego skansenu? Chętnie zobaczyłabym jak wygląda!:))

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *