Bornholm – jedź tam!

Znam co najamniej sześć powodów, które uczynią Twoje wakacje na Bornholmie niezapomnianym przeżyciem.

Twoje i Twojego psa, rzecz jasna. Lecimy!

1. Plaża Dueodde

Wracaliśmy na nią dwa razy. Bielutki piasek, seledynowa woda, soczyście zielona trawa na wydmach – Dueodde jest absolutnie przepiękna! W moim osobistym rankingu najlepszych plaż ląduje tuż za tymi na Lofotach, które, jak już pewnie wiesz, zryły nam beret.

A co jest NAJLEPSZE na Dueodde? Ano to, że CAŁY ROK możesz wejść na nią z psem! Hell yeah!

Od 01/04 do 30/09 pies musi być na smyczy, chociaż słyszałam, że ten zakaz jest traktowany z przymrużeniem oka (mimo to nie ryzykowałabym zapłaty grzywny w milionach duńskich monet). Od października do końca marca możecie za to biegać bez smyczy i cieszyć się Bałtykiem, pływając, łowiąc patyki (Da się! Michał wszedł do wody na początku października!) albo rozkoszując się  długimi spacerami brzegiem morza.

Dueodde Bornholm

Dueodde Bornholm

Kąpali się!

AAAAALE CZAD, Majkel!!!

Teraz plażujemy i czytamy z Aleks. Jakiś romans chyba. Są momenty.

Teraz plażujemy i czytamy z Aleks. Jakiś romans chyba. Są momenty.

Dueodde Bornholm

Photo Bomb…

2. Czadowe szlaki spacerowe

Psst! Jeśli już poczułaś, że Bornholm to TO miejsce na kolejny wyjazd otwórz w drugim oknie nasz Subiektywny Przewodnik, który pomoże Ci zaplanować pobyt o A do Z!

Spacerowe – to jest w tym przypadku słowo klucz. Nie są to ekstremalne wędrówki po szczytach, czy survivalowe przedzieranie się przez chaszczory, a po prostu fajne, długie spacery pośród malowniczych wyspiarskich krajobrazów. Idealne pod psie łapy i relaksujące dla Ciebie. Jak na przyzwoite urlopowe spacery przystało.

Ekkodalen, czyli Dolina Echa – 12 km szlak wzdłuż doliny z bonusowymi doznaniami akustycznymi.

Spacer wokół ruin zamku Hammershus (wstęp bez opłat) i dalej do Løvehovederne –  najbardziej malowniczymi skalistym wybrzeżem ever – obowiązkowo, gdy wieje! Fale rozbijają się o brzeg z takim impetem, że masz prysznic gwarantowany. Wracasz do przyczepki, tylko myjesz zęby i lulu. MEGA praktycznie.

LøvehovederneLøvehovederne

Paradisebakkerne – górzysty teren na południowym zachodzie wyspy. Można obejść go trzema szlakami – czerwonym (1 h), niebieskim (2h), żółtym (4h). Klimat trochę jak w Górach Stołowych, ale bez szczytów, a z głazami. Niektóre podobno miały się dać przepchnąć. Taaa….

Paradisebakkerne

Paradisebakkerne

Drgnął!! Na stówę drgnął!! Albo ZARAZ drgnie! Daj mi jeszcze sekundę!

Szlak przez północną część wyspy – Hammeren (bądź Hammerknuden) – bardzo malowniczy teren. Chyba moja ulubiona część wyspy (no dobra, oprócz Dueodde). Uwaga na owce i kozy które wylegują się na ścieżkach. Miały w nosie i Lu i nas, ale jak Twój pies nie jest przyzwyczajony do widoku trzody może być zdziwko. Luśka miała.

HammerknudenHammerknudenHammerknuden

Tereny wokół Helligdomsklipperne – krótkie szlaczki wzdłuż skalistego wybrzeża. Mnóstwo schodków, ale niezbyt stromych i możliwość podziwiania formacji skalnych o wymyślnych  nazwach „Suchy piec”, „Mokry piec”, czy „Gęsiarka”. Ach Ci kreatywni Duńczycy!

Las Almindingen – zalesione tereny, które są ostoją żubra sprowadzonego na Bornholm z Polski. Trochę taka Puszcza Białowieska w wersji mini. Mini-mini. Jest duża szansa, że na swojej drodze spotkasz całe stado 14 żubrów pasące się przy drodze. Na kompletnym cziloucie.

bornholm_40_makulscy

3. Urocze miasteczka

Niska zabudowa, kolorowe domki, malutkie porty (portki..?) . Czy muszę się bardziej rozwijać?

Moim absolutnym faworytem jest miasteczko dwóch portów, czyli Gudhjem. Ale Rønne, Sandvig, czy Svaneke też dają radę. Bardzo.

ronne

ronne

4. Zachody słońca

Nad morzem oczywiście. No leżę i kwiczę.

Podobno wschody też są przepiękne, ale niestety nie dane nam było przekonać się o tym na własne oczy. Bornholm ma to do siebie, że bardzo dobrze i długo się na nim śpi. No co zrobić. Przecież nie będę walczyć z wyspiarskim klimatem.

5. Pchle targi i Genbrugi

Pchlich targów jest co najmniej kilka i nie wszystkie odbywają się w weekendy. W Aakirkeby, na przykład, możesz pobuszować w starociach we wtorki i czwartki, od maja do połowy października. Znaleźliśmy tutaj czadowy, ceramiczny szwedzki czajnik za ok 20 pln.

Genbrug to taki charytatywny second-hand. W asortymencie ma wszystko – od ciuchów, poprzez zabawki, książki, płyty, rzeczy do kuchni, a czasem nawet meble. Genbrugi prowadzone są przez różne organizacje humanitarne i charytatywne. Dochód z dokonanych w sklepach zakupów przeznaczony jest na wsparcie koordynowanych przez nie projektów. Odwiedziliśmy jeden w Hasle i trzy (!) w Rønne. Były MEGA! Czyściuteńkie, zadbane, asortyment bardzo zróżnicowany, a ceny bardzo, bardzo spoko. Zakupiliśmy zielone, ceramiczne kubki za jakieś grosze (yep, ceramika rządzi ostatnio u nas) i bardzo ciepły, wełniany sweter w norweskie wzory za ok 30 pln. Zdecydowanie #genbruglove .

6. Wypasione psie wybiegi

W okresie o1/04 do 30/09 generalnie na wyspie obowiązuje obowiązek spacerowania na smyczy. Legalnie psa możemy wybiegać na psich wybiegach. Dwa najbardziej znane to plażowy w okolicy Nexø i najbardziej czadowy wybieg na jakim byliśmy, w pobliżu Hasle, tuż za płotem naszego campingu. Duży, rozległy teren. Ogrodzony, z koszami na kupy, ławkami do siedzenie i miskami z wodą. Niby tak niewiele, a mega wrażenie. Spokojnie może się na nim bawić kilka psów i wzajemnie sobie nie przeszkadzać. Luśka była zachwycona. Ja też.

To jak?

Łap smycz i na Bornholm!

Wakacje na Bornholmie to absolutnie genialny pomysł! Tylko przed wyjazdem zajrzyj jeszcze raz do nas, bo planujemy opublikować przewodnik. Z informacjami o promach, kempingach i wieloma innymi praktycznymi wskazówkami. Soon!

wakacje na Bornholmie

Kocham tego Bornholma <3

35 Comments

  1. Potwierdzam Bornholm jest super! :) w tamtym roku zjeździliśmy wyspę na rowerach. Przełom sierpnia/września – było cudnie, pełne słońce i tak spokojnie… urokliwe krajobrazy, plaża z najdrobniejszym piaskiem w Europie, romańskie rotundy, runy. Ach te wspomnienia ;)
    A w tym roku zjeździmy na rowerach Bretanię i dzięki Wam odwiedzimy wyspę Bréhat – dzięki za podpowiedź :)

  2. Oj Aleks.. męczyłaś się z tym głazem a przecież wystarczyło poprosić Luśkę o pomoc :D

    A tak w ogóle to myśleliście kiedyś żeby wrócić jeszcze raz w to samo miejsce?
    Zachęcacie tak bardzo, że TRAVEL PLANNER pęka w szwach ;)

    Buziakiiii <3

    • Aaaaaa Tavel Planner!!! :))))) :*** No ba! Myślimy, żeby wrócić na Lofoty! I w sumie może właśnie na Bornholm jeszcze :) Pięknie było! A Luśka stwierdziła, że głaz to nie badyl,więc nie pomaga :)))

  3. Świetnie spędzony czas …planuję spędzić na Bornholmie klika dni jeżdżąc rowerem, więc będę tu jeszcze zaglądał.
    Pozdrawiam. Leszek

    • Będzie nam bardzo miło! :) A jakbyś miał jeszcze jakiś pytania to pisz śmiało! Pozdrawiam również! :)

  4. Ooo, a ja myślałam, że Bornholm jest płaską wyspą. Co prawda jeśli chodzi o skandynawskie klimaty jestem bezkrytyczna i kocham nawet gdy całkiem płasko… Ale tu jednak bez żadnych wad:)

    • Absolutnie bez wad! :)) Nie spodziewałam się będzie aż tak urozmaicony i ciekawy!

  5. Te zachody wyglądają magicznie! I jeszcze mają tam żubry! Które pewnie łatwiej spotkać niż w naszej Puszczy :P Czekam na dalsze posty!

      • Robert

        A co wtedy z psiakiem? Może macie jakiś pomysł? Ja zdobywałem Bornholm jachtem już kilkakrotnie no ale niestety nie mogłem zabrać swojej suni, która też jest podróżniczką. Rejs przez Bałtyk jachtem to od 8-15 godzin z Kołobrzegu w zależności od pogody. To trochę długo dla komfortu psa.

        • Na Bornholm płynęliśmy z Sassnitz promem samochodowym. Rejs trwał 3-4 godziny, a pasażerowie z czworonogami siedzieli w specjalnie wyznaczonej dla nich części promu. Ale do Szwecji płynęliśmy już 10 godzin, również z Luśką. Na pokładzie był wyznaczony specjalny ‚spacerownik’ dla psiaków. Więcej o tej przygodzie pisaliśmy w poście ‚Z psem na promie’ :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *