Co Normandia może zrobić dla Ciebie?

Mówisz Francja, myślisz Paryż, Wersal, albo zamki nad Loarą. Jak lubisz wino, to może jeszcze Alzacja. A jak czytałaś Dana Browna to jeszcze Carcassonne.

No a o Normandii nikt nie myśli. Albo rzadko przynajmniej. A to takie cacuszko!  I nie piszę tego wcale dlatego, że nasza pierwsza Luśkowa wyprawa była właśnie do Normandii, bo już tysiąc razy o tym mówiłam. Normandia jest po prostu idealna na urlop – wcale nie leży na końcu świata i klasyczne dwa tygodnie wolnego na luzie starczą, żeby dojechać i jako tako ogarnąć okolice.

No więc nie pytaj co Ty możesz zrobić dla Normandii, tylko ładuj się do auta i zobacz co Normandia może zrobić dla Ciebie!

Zrobi z Ciebie hipstera na fest

Bo na stówę nakręcą tu nową serię Gry o Tron.

Ile można w końcu w tych letnich klimatach siedzieć? Malta, Chorwacja – heloł! Winter is coming! A Mont Saint Michele idealnie się nadaje na Czerwoną Twierdzę. Nawet smoki by nie pogardziły.

Bądź hipsterem i zrób sobie selfie w miejscach, w których dopiero BĘDĄ kręcić kolejne odcinki NIENAPISANEJ jeszcze szóstej części! #hipsterlevelhard

Mont-Saint MichelMont-Saint Michel Mont-Saint Michel Mont-Saint Michel

Tu znajdziesz więcej praktycznych info o zwiedzaniu. Można na luzie z psem.

Przekona Cię, że biały najlepiej współgra z zielenią i 50 odcieniami błękitu

I już nikt Ci nie powie, że łączenie więcej niż dwóch drastycznie różnych kolorów to kiepski pomysł. Staniesz się znawcą stylu i nowym Lagerfeldem, a każdego, kto będzie śmiał powątpiewać w Twój gust kolorystyczny wyślesz do Étretat, że by sobie po klifach pospacerował.

Bo czy natura może się mylić?! Albo Monet? Białe strome klify, soczysta zieleń i mieniąca się różnymi odcieniami błękitu morska głębia, to chyba najpiękniejsza kompozycja kolorystyczne jaką widziałam w życiu.

Więcej uroku może jej dodać tylko jeden kudłaty kundelek.

etretat z psem

wrzesień 2015

Nauczy Cię jak urządzić ogród, żeby cały świat Ci zazdrościł

Maja w ogrodzie  będzie zbierać szczękę z rabatek. Wiem, znam się, bo ja zbierałam. Zawsze byłam ogrodowym freakiem, ale ogrody Moneta w Giverny to już przegięcie.

Tak, japoński mostek i lilie istnieją naprawdę!

I co więcej, można sobie przy nich mieszkać. Dom Moneta wydaje się być wtopiony w ogród kwiatowy, kolorowymi alejkami można przechadzać się bez końca. Feeria kolorów i odmian (tak! całe życie czekałam na post, w którym wreszcie użyję tego słowa!) cudownie oszołamia.

Miał chłop głowę do zarządzania roślinami! I jak tylko trafiła mu się okazja dokupienia kawałka ziemi w okolicy pełen zapału  ruszył z projektem ogrodu orientalnego. No lubię ludzi z pasją! A Claude do tego przecież jeszcze malował. I psy miał (zerknij na 2:18 minutę filmu). Chociaż nie mogliśmy wejść z Lu ani domu, ani ogrodu Moneta, to i tak warto zahaczyć o Giverny, bo gdy jedno z Was zwiedza, drugie może łazić ukwieconymi uliczkami całej wioski.

Giverny, Monet Giverny, Japoński mostek, Monet

Sprawi, że już nigdy nie będziesz kojarzyć plaży z kolorowymi parawanami

Najpiękniejsze i najszersze normandzkie plaże poorane są bliznami wcale nie tak dawnych wydarzeń.

Lądowanie wojsk alianckich w Normandii miało miejsce ponad 70 lat temu, ale wciąż bardzo wyraźnie czuć tu oddech historii.. Warto zwiedzić całe wybrzeże, bo trasa jest bardzo dobrze oznakowana i pełna miejsc upamiętniających tamte wydarzenia – muzea, pomniki, wystawy, cmentarze, bunkry.  Morskie fale rozbijają się o pozostałości okrętów wojennych i barek desantowych. Najbardziej znane plaże D-day to Omaha i Utah. Stałam na bielutkim piasku i trudno było mi sobie wyobrazić jak te same plaże wyglądały 6 czerwca 1944.

Plaże D-day, Normandia Plaże D-day, Normandia

Tu znajdziesz bardzo fajne zdjęciowe porównanie rejonów lądowania wojsk teraz  i w 1944.

Przekona Cię, że z psem można spać również na drzewie

Duuh?! Czemu nie!

O ile go wniesiesz, obsługa nie widzi problemu. Jeśli czworołap nie nadaje się do wniesienia możesz wynająć iglo na ziemi. Ale jak nie ma przeciwwskazań warto napiąć bica, bo domki na drzewach są MEGA! Tree camp Etretat Aventure –  dawno nie spaliśmy w takim czadowym miejscu. Do tego w środku tygodnia cisza, spokój i kompletne ciemności (przy zameldowaniu dostajesz czołówki, żeby się nie pogubić). A łóżko cieplutkie i wygodne (jak oni je tam wnieśli, ja się pytam?!).

TreeCamp, Etretat TreeCamp, Etretat TreeCamp, Etretat

Jeśli domek na drzewie Ci nie podchodzi możesz nocować w namiocie, czy domku kempingowym na polu na skarpie 

Camping, Fecmap Camping, Fecmap

Albo korzystać z uroków francuskiej agroturystyki, gdzieś pośrodku niczego (nocleg możesz znaleźć przez tę stronę)

Gite, Normandia

No. To tak w skrócie by to wyglądało.

Do tego dorzuć szklaneczkę cydru i kozi serek codziennie na podwieczorek. I masę spacerowych szlaków pośród sielskich krajobrazów.

Brzmi spoko? No raczej! W drogę!

ityle2_s

15 Comments

  1. Eugeniusz Kowalczyk

    Pracuję w Normandii 5 lat na kontraktach terminowych.Potwierdzam atrakcje turystyczne super.Od siebie dodam iż mieszkańcy tej krainy są wspaniali Ci których poznałem,przedstawiają siebie z dumą jako potomków zasymilowanych Wikingów.Prezentacje dawnych strojów,obyczajów,całych wiosek urzekają autentyzmem.Znają Polskę i Polaków ,tego nigdy nie zapomną Vivat Pologne wyspa Wolin q… m.ć

    • Ostatnio właśnie natknęłam się na historię przybycia Wikingów w tamte strony! Klimat niesamowity! Mam nadzieję, że kiedyś uda nam się wrócić :) Pozdrawiam!

  2. Ogólne podsumowanie moich odczuć po przeczytaniu tego wpisu: przepiękne zdjęcia, historie opisane sercem nie słowami, Normandia-magiczne miejsce no i piesek, który skradłby serca największych smutasów. Podróżować z psem zawsze raźniej :)

    • Dziękujemu za takie miłe słowa!!!!Luśka też :)) Pozdrawiam serdecznie!

    • Dzięki! I super, że wpadła :) Myślę, że będziecie zadowoleni. Buziaki!

  3. Normandia jest piękna, jeszcze tam nie byłam, ale planuję się wybrać, dom rodzinny mojego chłopaka znajduje się w Veules-Les-Roses, mieście gdzie bywał sam Victor Hugo ;) Ps. śliczny piesek !

    • Mega plan! Zazdroszczę totalnie, bo rodzinny dom oznacza rodzinne historie i zupełnie inne zwiedzanie okolicy, niż z przewodnikiem w dłoni :) Poza tym własnie obejrzałam zdjęcia Veules-Les-Roses i żałuję, że nie wiedziałam o tym uroczym miasteczku wcześniej. Mamy do nadrobienia :)
      P.S. Dziękuję w imieniu Luśki za miłe słowa :-*

  4. Winter is coming! ???? Jadę tam! Tylko jakiś wilkor by się przydał… Lu ma może wolny tydzień na wiosnę? ????

    • Miałam wkleić fotę, ale chyba ni da rady. Bo mam wilkora do pożyczenia zdecydowanie! :) Już powoli zarasta futrem zimowym :D Na wiosnę w sam raz będzie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *