Alzacja, Francja

Quest za winem idealnym

Szczytowy moment winobrania w Alzacji. 170 km winnego szlaku. 1000 producentów. 2 aspirujących sommelierów. 1 pies zainteresowany wyłącznie bieganiem za piłką. Quest za winem idealnym czas zacząć.

I od samego początku wiem, że jak rzucę robotę, to zatrudnię się przy zbiorach. Chodzisz sobie z koszem na plecach w pięknych okolicznościach przyrody. Albo taki traktor prowadzisz i pomykasz przez kolorowe miasteczka z winnym bagażem na pace. Albo obsługujesz najróżniejsze maszyny wyciskające sok z winogron. A wieczorek kończysz z lampką ubiegłorocznego wina.

Alzacja - zbiory wina, winobranie

Alzacja - zbiory wina, winobranie

Na plecy i w pole…

Alzacja - zbiory wina, winobranie

Alzacja - zbiory wina, winobranie

Alzacja - zbiory wina, winobranie

Alzacja - zbiory wina, winobranie

Alzacja - zbiory wina, winobranie

Alzacja - zbiory wina, winobranie

Na tym miejscu widzę się w przyszłości

Alzacja - zbiory wina, winobranie

Alzacja - zbiory wina, winobranie

Alzacja - zbiory wina, winobranie

Alzacja - zbiory wina, winobranie

Alzacja - winobranie

Bez pyszności w środku

Alzacja - zbiory wina, winobranie

Alzacja - zbiory wina, winobranie

O alzackich winach wiemy to:

Alzacja wino

Quest od razu robi się prostszy – celujemy w czerwone.

No więc, dawaj nura w krzaki w poszukiwaniu właściwego szczepu.

Alzacja - winobranie

Luśka! Szukaj, szukaj!

Alzacja - winobranie

Alzacja - winobranie

Alzacja - winobranie

Alzacja - winobranie

Alzacja - winobranie

 

Alzacja - winobranie

Czuje pinot noir! Tego szukamy, Aleks?

Alzacja - winobranie

Alzacja - winobranie

 

Alzacja - winobranie

 

 

 

Alzacja - winobranie

Alzacja - winobranie

Alzacja - winobranie

Alzacja - winobranie

 

Alzacja - winobranie

Nie ogarniemy tego…

Po wielogodzinnej (-dniowej) eksploracji zdecydowaliśmy się jednak nie podkradać na ślepo kiści i ubijać ich stopami w naszej zielonej misce do prania, a potem transportować sok w petowych butelkach do naszej komórki lokatorskiej. Nie, wino château d’Makulscy musi poczekać.

Opuszczamy lokal.

Alzacja - winobranie

Po raz kolejny raz postanowiliśmy zaufać specjalistom.

I trafiliśmy do winnego paradajsu.

Alzacja - winobranie

Alzacja - winobranie

Alzacja - winobranie

Alzacja - winobranie

Ale, że staramy się raczej wspierać mniejszych przedsiębiorców, zakupu wina idealnego (jednego), postanowiliśmy dokonać w mniej komercyjnej cave.

Alzacja - winobranie

Alzacja - winobranie

Alzacja - winobranie

Alzacja - winobranie

Alzacja - winobranie

Alzacja - winobranie

wina_alzacja 63 urlopnaetacie

Degustacja w Alzacji jest dla wszystkich. Nie tylko dla tych, którzy chcą utopić w winie setki EUR i wyjść obładowani kilkoma drewnianymi skrzynkami.

Wchodzisz, uśmiechasz się, pokazujesz w karcie, które wino chciałbyś spróbować, właściciel piwniczki wyjmuje je z lodówki, nalewa do kieliszka, wąchasz (lub nie) z zamkniętymi oczami (lub nie) i pijesz.

W komercyjnym raju były naczynia do wyplucia. U naszej gospodyni z przyjemnością przełknęłam całe trzy łyczki.

Wino kupujesz lub nie. Nawet nie musisz mówić po francusku. A zakup nie wiąże się z bankructwem – ceny za butelkę zaczynają się od 6 EUR. Nasze wino idealne kosztowało dokładnie 6,40 EUR.

Alzacja - wino

Gdy nie masz czasu na cavę pozostaje supermarket – ceny podobne.

Wino Alzacja

Każdy quest potrzebuje podsumowania – nasze jest wyjątkowo pouczające:

wina_alzacja 65 urlopnaetacie

ityle2_s
Share this Story
  • Trasa 8 z psiego i nie tylko punktu widzenia

    W pigułce: noclegi, zwiedzanie, jedzenie, jeżdżenie – przed zażyciem nie musisz konsultować się nawet z farmaceutą!
  • Co robić w Alzacji po wypiciu wina?

    8 innych pomysłów na spędzenie tygodnia w Alzacji (i okolicach).
  • Quest za winem idealnym

    Szczytowy moment winobrania w Alzacji. 170 km winnego szlaku. 1000 producentów. 2 aspirujących sommelierów. 1 pies zainteresowany wyłącznie bieganiem za piłką. ...
Load More Related Articles
Load More In Alzacja

14 komentarzy


  1. Marek

    08/03/2016 at 22:51

    witaj-chciałbym prosic o pomoc jak wyjechać na winobranie-mam 48 lat jestem sprawny fizycznie i bardziej myślę o przygodzie niż finansach.Z zawodu jestem architektem ,mieszkam w Olsztynie-pozdrawiam Marek

    Odpowiedz

  2. Tosia

    29/09/2014 at 07:13

    Och, jak zazdroszczę :D a diagram genialny!

    Odpowiedz

  3. Heart Chakra

    28/09/2014 at 10:39

    BTW z Luśką wpuścili nawet na degustacje? MEGA! :)

    Odpowiedz

    • Aleks

      28/09/2014 at 11:24

      Bez problemu! Nawet nikt się nie dziwił na jej widok ;)

      Odpowiedz

  4. Heart Chakra

    28/09/2014 at 10:37

    O nie! Zbieranie winogron wcale nie jest takie romantyczne jak myślałam! (wschód/zachód słońca On i Ona w lnianych, białych giezełkach, lekki wietrzyk, fikuśna muzyka…) Ale ten „plecak” całkiem ciekawy – w dłuższych trasach idealnie wyglądałby z Luśką w środku :D

    Czemu nie białe wina? Ja jestem winnym (:D) ignorantem, ale właśnie bardziej odpowiadają mi białe półsłodkie albo różowe, czerwone z reguły są dla mnie za ciężkie ( i tup tup spadam na dół do piwnicy po winiarskie zapasy z naszego wesela :P)

    Odpowiedz

    • Aleks

      28/09/2014 at 11:33

      No tak, do romantyzmu daleko, (pamiętasz „Spacer w chmurach” z Keanu..? Taaaa….;)) ale klimat i tak jest! Niby praca wre, ale wszystko trochę jakby w slow-motion, bez spinki i nerwów. A na białe wina też mieliśmy fazę :) Parę lat temu, w Chorwacji, w każdej knajpce próbowaliśmy domowego ;) P.S. Mogę się podłączyć pod Waszą piwnicę??? Błagam! U nas tylko opony i rowery…

      Odpowiedz

      • Heart Chakra

        30/09/2014 at 10:23

        Zapraszam! :) Wina, likiery, samotne łyskacze, nalewki i…morze wódki :P

        Ale za niedługo chłop będzie warzył piwo, wtedy wbijajcie ;-)

        Odpowiedz

        • Aleks

          30/09/2014 at 10:46

          Kocham. Waszą. Piwnicę. ;)

          Odpowiedz

  5. Pies w Warszawie

    25/09/2014 at 14:14

    Aaaaaaaaaaaaaaaaaa!!! Moje ukochane, najulubieńsze wina – alzackie! <3 Właśnie nie dalej jak we wtorek znalazłam z auchan w niezłej cenie pysznego Rieslinga (bo ja z tych białowinnych amatorów). Pracowałam kiedyś w winebarze Vinobillia, gdzie sprzedawaliśmy wina alzackie z małych winiarni. Genialne były.
    Teraz poluje na Muscata :)

    Odpowiedz

    • Michał

      26/09/2014 at 01:01

      Riesling to moja pierwsza przygoda z winem (kiedy jeszcze nielegalnie spożywałem alkohol) :-)

      Odpowiedz

  6. Anna Lenkowq

    25/09/2014 at 13:41

    Nooo… Zazdro 1000! Przebranżowienie popieram! Apetyt na czerwone popieram! O co chodzi z pizza i fromage?

    Odpowiedz

    • Michał

      26/09/2014 at 00:52

      To jedyne słowa, które rozumiem w sekcji francuskiej etykietki „pasuje do” i mówią, że wino jest raczej wytrawne ;)

      Odpowiedz

  7. Izabela

    24/09/2014 at 22:56

    Ale zazdrość! Uwielbiam Alzackie wina. Świetne zdjęcia, w ogóle genialny wypad :))))

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój email nie będzie opublikowany (no worries). Pola obowiązkowe to te z *

Zajrzyj i tu

Wybrzeże Różowego Granitu – chill idelany

Bo czasem trzeba poleżeć bykiem.

makulscy.com to blog o podróżowaniu z psem

makulscy[at]gmail.com / makulscy

MASZ
WIADOMOŚĆ!

Zostaw nam swój email.

Raz w miesiącu napiszę
do Ciebie list :-)

Wyjazd z psem - przepisy Norwegia samochodem Podróż z psem - poradnik Berlin z psem TravelPlanner