Śmieci w łapy – bądź dobry dla lasów!

Gdyby zebrać do kupy wszystkie śmieci, które leśnicy wywieźli w ubiegłym roku z lasów państwowych ich sterty wypełniłyby 1000 wagonów kolejowych.

Wyobrażasz to sobie? Taką ilość foliówek, puszek, pralek, kartonów, opon i innego szitu?

Szok.

Wywiezienie tego wszystkiego poza las kosztowało 18,2 mln pln. Mój mózg nie ogarnia tej sumy.

To szaro-bura, a w zasadzie totalnie czarna rzeczywistość polskich lasów. Chociaż nie, nie tylko lasów. Łąk, polan, leśnych parków i wszystkich miejsc, w których my, psiarze chodzimy na spacer. Założę się, że znasz taki widok.

Parę tygodni temu poruszyłam ten temat na naszym Instagramie i dostałam dziesiątki takich wiadomości

„U nas jest dokładnie tak samo!”

„Nie mam już gdzie łazić na spacery!”

„Mój pieseł znowu zatruł się jakimś spleśniałym chlebem wyrzuconym na trawniku :(„

Mówi się o ‚zero waste’, o segregacji śmieci i o ograniczeniu użycia plastiku, a nikt nie trąbi o tym, że pośród naszych najbliższych łąk i lasów piętrzą się TONY śmieci. Bo  to powinno być jasne, prawda? Że wyrzucanie swojego majdanu na łono przyrody to karygodne zachowanie. Że tak się nie robi. Że Tak NIE WOLNO robić.

A jednak nie jest.

Ja wiem, że smutne dumanie nad losem egzotycznych ryb i żółwi pływający w oceanach pełnych odpadków jest zdecydowanie łatwiejsze. Wiem też, że łatwiej jest postanowić sobie, że następnym razem jak zamówisz piwo na wakacjach to na stówę zrezygnujesz ze słomki.  Ale wiem też (i Ty chyba w głębi duszy też), że tak na prawdę ani wzdychanie, ani ta jedna słomka rocznie za dużej różnicy nie zrobi, jeśli nie ruszysz tyłka z kanapy i nie zaczniesz zmieniać świata czynami.

Teraz. Już

#śmieciwłapy – początek

W lipcu tego roku jeden z leśników z Nadleśnictwa Kolbudy sam, zupełnie prywatnie wpadł na pomysł, żeby podczas każdego leśnego spaceru zabierać 5 sztuk śmieci, na które trafi po drodze. Zaraz potem ideę podchwycił leśnik z Daleszyc, który wymyślił hasztag #zabierz5zlasu.

I BUM!

Nagle ta skromna akcja zaczęła rozprzestrzeniać się wiralowo. Ludzie wrzucając zdjęcie zebranych śmieci nominowali do wyzwania swoich znajomych. Coraz więcej osób dowiadywało się o akcji i przyłączało do niej. Aż w końcu dotarła i do nas. I razem z innymi psimi blogerami postanowiliśmy przyłączyć się do niej z przytupem.

WCHODZISZ W TO Z NAMI??

#śmieciwłapy – psiarze (to my!) sprzątają lasy

  • zbierz na spacerze z psem 5 śmieciuchów (na przykład do worka na kupy, przecież zawsze masz taki w którejś kieszeni!)
  • wrzuć fotę śmieciuchów w relacje na Instagramie, albo na swojego fejsbuka i i oznacz naszym super-ekskluzywnym i wyjątkowym hasztagiem #śmieciwłapy oraz leśnym #zabierz5zlasu;
  • nieś w świat wieści o tym, że psiarze to mega spoko ludzie, którzy nie tylko kochają na zabój swoje czworonogi, ale także szanują przyrodę i dbają o nią!
  • oznaczaj na zdjęciach swoich znajomych i mów o akcji swojej rodzinie. Zróbmy razem wielki hałas w sieci!

#śmieciłwapy – co zyskasz?

Nie, nie mamy w zanadrzu żadnych nagród.

Gdy będziesz targać ze sobą puste puszki i trzy plastikowe tacki, które ktoś zostawił po leśnej imprezie nie będą grać dla  fanfary, ani nikt nie rozłoży przed Tobą czerwonego dywanu. Ale uwierz mi, że poczujesz się lepiej. Bo tak na serio, namacalnie i faktycznie zrobisz COŚ, żeby ochronić bezbronne zające, które ranią sobie skoki o potłuczone butelki. I te biedne sarenki, które skubią trawę przesiąkniętą olejem palmowym cieknącym z lepkich papierków po hamburgerach. Staniesz w ich obronie i pokażesz, że nie zgadzasz się, na to, żeby ludzie zostawiali po sobie syf w lasach.

Teraz. Już.

#śmieciwłapy – a co jeśli w swoim lesie natkniesz się nielegalne wysypisko?

Dzikie wysypiska i duże, ciężkie śmieci zgłaszaj właścicielom terenów, na których je znajdziesz, Zrób zdjęcie, postaraj się precyzyjnie określić ich lokalizację – za pomocą GPS, albo np. sprawdź jaki to kwartał lasu (w Lasach Państwowych to takie betonowe słupki, na których są numery kwartałów), znajdź jakiś charakterystyczny punkt w pobliżu – i najważniejsze, poinformuj o leżących śmieciach właściciela terenu. Jeśli to Lasy Państwowe, lasy miejskie albo teren gminy czy miasta – pracownicy do tego wyznaczeni powinni uprzątnąć teren (a Ty możesz monitorować swoje zgłoszenie). Najtrudniej, jeśli to las prywatny – prywatni właściciele nie mają obowiązku sprzątać #szokiniedowierzanie

#śmieciwłapy – grafika, która daje do myślenia

Zwróć uwagę na styropianowy kubek.

Cisza. Smutek.

śmieci w łapy

 

To jak? Możemy na Ciebie liczyć? Ruszaj na spacer i zbieraj #śmieciwłapy! Widzimy się  na szlaku! Do zo!

#więcejwędrujmniejsięmartw

image/svg+xml

5 Comments

  1. Super akcja! Tutaj w Piemoncie też mamy plagę śmieci porozrzucanych gdzie popadnie idziesz pospacerować w góry i podziwiasz wysypisko… Zauważyliśmy jednak jedną rzecz- w miejscach znanych i więcej uczęszczanych ludzie są bardziej bezczelni i wiele razy widzieliśmy papierki wyrzucane na szlak. My, po tym jak dotarła do nas Lajka zaczęliśmy wybierać na spacery miejsca bardziej odludne, żeby mogła sobie trochę pohasać bez smyczy i jak za dotknięciem magicznej pałeczki zmienił się obraz – papierki chowane do kieszeni, kupa psa nie zostawiona na środku szlaku tylko zakopana…
    Szkoda że jeszcze wiele osób nie zdaje sobie sprawy że pet od papierosa to też śmieć, i to jeden z najgorszych…
    Qui la zampa, pozdrowionka z Turynu!

    • Mam nadzieję, że nasza akcja przyniesie dużo dobrego :)) Chociaż trudno przemóc się i podnieść ten pierwszy śmieć to jednak warto :) Ściskam mocno! :))

  2. Pingback: Pozbaw las śmieci, czyli #śmieciwłapy! – Biały Jack

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *