Ostatnio cierpię na chroniczny brak czasu.
Codziennie przekonuję się, że doba jednak nie da się rozciągnąć jak guma w starych majtach i trzeba trochę przystopować. Albo zweryfikować plany, bo po prostu NIE DA SIĘ ogarnąć wszystkiego.
Żyjąc w schemacie dom – praca – dom – sen dziękuję, losowi za decyzję o adopcji Luśki, bo dzięki niej codziennie trzeba wziąć cztery litery w troki i ruszyć na spacer. Założyć rozciągnięty dres i gumowe buty i połazić po polach, w błocie po pachy (Luśki pachy, nie nasze), poza zasięgiem domowego wi-fi i Orange. Przewietrzyć umysł, głęboko nabrać powietrza w płuca, wciągnąć szyję, opuścić przykurczone po całodniowym klepaniu na klawiaturze ramiona i wyczyścić umysł.
Czasem jednak taka powszednia regeneracja nie wystarcza. Gdy czuję, że para idzie mi już uszami wiem, że nadszedł czas na totalny reset. Odinstalowanie wszystkich wtyczek, odłączenie kabelków i wdrożenie BezSpinki.
Przepis na BezSpinkę (dla dwóch osób i jednego pieseła):
Czas trwania: 1-2 dni;
Składniki niezbędne: 1 pomysł na wyjazd, ale zero planu na pobyt, 1 gra planszowa na dwie osoby, 1 para wygodnych butów, 2 paczki słodkich bułek z Lidla, 1 butelka wina, 1 gruba rękawiczka;
Składniki jak najbardziej zbędne: suszarka do włosów, tusz do rzęs, laptop, książka do czytania w samotności i budzik.
W zależności od pory roku orientujesz kompas na rejon z dużą ilością śniegu, piachu, trawy bądź połacią lasu. Dodajesz albo trochę sezonowych kempingowych przypraw, albo łańcuchy na koła.
I voila!
Po wymieszaniu składników uzyskujesz BezSpinkę idealną – quality time w najlepszym towarzystwie, reset umysłu, odprężone ramiona i wygładzaną zmarszczkę na czole. I wybieganą Luśkę, której w nocy śni się bieg na orientację w poszukiwaniu starej rękawiczki.
Pamiętaj, BezSpinki nie należy odpalać w domu!!!
W domu ZAWSZE bezwstydnie i znienacka wkradnie Ci się do garnka jakieś pranie, film na YouTubie, osad w kabinie prysznicowej, trzy koty, które drwią z odkurzacza i dwa guziki od płaszcza, które wiszą na ostatniej nitce.
I tyle! BezSpinkę w Bukowinie Tatrzańskiej czas zacząć!



Przyjmą z psem:
Gościniec u Groszka: www.ugroszka.pl
U Danki: www.udanki.pl
U Siyły: www.pokoje-bukowina.pl
My, nocleg podczas tego pobytu w Bukowinie zawdzięczami uprzejmości znajomych :-)


My mamy na miejscu dokąd nie przypomnę sobie o kartonach na strychu – cały czas udaje, że ich tam nie ma i nie muszę ich rozpakować ;)
No! Zapomnij o kartonach! Grunt to właściwe podejście!
My uderzamy do Krynicy. I przy okazji do Bardejova, piąty raz, ale co tam!
Jak fajnie, to zawsze dobrze wrócić! :) Super pomysł!
Pół godzinki samochodem od Krynicy, no i zapasy wina trza uzupełnić ;-)
Najlepiej!
O rany…. a ja mogę tylko w domu, jak wyjadę to mnie zawsze nosi ;)
No cooooś Ty! :D Ja w domu zawsze coś wynajdę i strasznie mnie to wkurza!
Kilka lat ćwiczeń w niegotowaniu, ignorowaniu bałaganu oraz przekładaniu wszystkich ważnych spraw „na jutro” :D Ćwiczenie czyni mistrza ;)
Przybij pione:)))
Witaj, mój nowy guru! ❤❤❤
Ale takiej wyjazdowej bezspinki zazdroszczę :)
Kurde, bez spinki to grzywka leci…
To może chociaaa wsuweczka albo dwie :)
No way. Ma być rzucanie grzywą, a nie tam wsuweczki!
No dobra to grzywa na boki, dupa w troki i na stoki!!! :D
Yeeeahhhh!!!
Jak bylam dzieckiem co roku spedzalam tam ok miesiac czasu ( i tak ok 9lat i dosc nie mialam) w trakcie ferii zimowych :) cudowne beztroskie czasy :)
Najlepiej!! ❤
Rewelacyjnie zacheciliscie mnie do BezSpinki. I koniecznie gra planszowa! Nie jakieś tam quizowanie w telefonach ;)
No nie? :) Ale muszę się przyznać, że mi przydałaby się już kolejna BezSpinka :))
Jesteście odjazdowi z tymi opisami :D
:D to efekt długich dojazdów do roboty – masa czasu na wymyślanie głupotek :)
Jurgów zapisany! Dzięki :* Jestem panoramicznym freakiem, więc zdecydowanie musimy się tam wybrać :)
No nie zdążył aparat nagrać, buuuu ;) Poza tym ona wcale nie ląduje, tylko wdzięcznie odbija się w górę, robi dwa salta i opada na tylną łapę kręcąc piruet. Takie tam. Nie było po co focić, nuda :)
Ach jakie piękne okoliczności przyrody :) My jedziemy w ten weekend na BezSpinkę, mam nadzieję, że będzie równie udana! :)
Bawcie się dobrze i odpoczywajcie! Tylko zero tuszu do rzęs, żeby uczciwa BezSpinka była :D No i focić mi dużo najbardziej fotogeniczne piesy w internetach :) Buziaki <3
Luśka to prawdziwa akrobatka :)
Też jej to mówię :D Gorzej takie wyczyny w błocie się prezentują :)
dlaczego nie ma gifa jak Luśka ląduje nosem w śniegu? albo się w nim stylowo zapada? śmiechowo bardziej by było!
Z takich lajtowych miejscówek na Podhalu polecam Wam jeszcze Jurgów, do którego z Bukowiny jest już rzut beretem. Z Górkowego Wierchu (gdzie znajduje się wyciąg narciarski) rozciąga się jedna z ciekawszych panoram na Tatry i Podhale. Przy dobrej widoczności naprawdę można powiedzieć wielkie WOW.
A co do samej Bukowiny, to stawiałam w niej swoje pierwsze górskie kroki, gdyż przyjeżdżałam tam już jako niemowlak ;)
Nie ma to jak reset ;) A najlepiej w górach, które zimą są przepiękne – zazdroszczę!
Pozdrawiam!
Świat Niko
Góry zimą są zdecydowanie przepiękne! A Niko lubi śnieżne zabawy..? :)
Tak, dobrze tak się odciać i wyjechać choćby na chwilę. A Luśka jak zawsze obłędna! Piękne skoki wykonuje;-) a targanie gałęzi, jak widać, to sama przyjemność:-) i uśmiech na mojej twarzy:-) dobrego dnia!
Targanie gałęzi niezaleznie od rozmiaru zawsze trzeba zaliczyć :D Dzięki za uśmiech <3 To dla nas najlepszy komplement! Ściskamy!!
Dech mi zaparło! Jakaż ta Luśka jest piękna!! A zdjęcia tak cudowne,że tylko w ramki i na ściany (abo inne fototapety?!) Będę tu często zaglądać i duszę cieszyć.Sposób na BezSpinkę genialny! A teraz siedzę i przeglądam od góry do dołu i przeglądam od dołu do góry i przeglądam…
<3 <3 Właśnie zbieramy się do wywołania i zakupu jakiś ramek! Dawno Lusiek aż tak dużo radosnych zdjęć nie miał :)
Rozciągnąć gumę jak rozciągnąć… Ostatnio taka jedna mi się zlasowała… we flanelowej piżamce! ;(
Cudowne zdjęcia, fantastyczne tereny i wspaniała pogoda. BezSpinka wielce udana :)
:D Wielce udana, zaiste! A Janka lubi śnieg? Luśka to chyba w życiu takiej masy nie widziała :)
Janka uwielbia śnieg! Może i nam uda się kiedyś pojechać zimą w góry… Rozmarzyłam się :)
No pewno! Za rok ruszajcie :)
Zazdro! U nas wiosna i 15 stopni! BezSpinki najlepsze!
No teraz to ja też już chce wiosnę! Pożegnanie ze śniegiem uważam za zaliczone :)
Morze może się znudzić…. chce w góry!
PS- biegnąca Luśka to czysta słodycz!
No jak może się znudzić?! Nam już tęskno! :)
O rany, ale super! Bardzo zazdroszczę takiego wypadu, takie cudne miejsce… Nie mogę doczekać się majówki, bo wtedy dopiero będziemy mogły gdzieś się ruszyć i odmóżdżyć nieco :)
No ja też bardzo już czekam na majówkę! Mamy plan na wschód Polski ruszyć na kilka dni, z namiotem! :) A Wy z Azrą gdzie się wybieracie??
Nasz kierunek – Śląsk. A gdzie dokładnie to nie wiem, tam, gdzie nas koła samochodu poniosą ;)