Dolomity, Europa

Analogi z podróży

Zupełnie bez filtrów i jakiejkolwiek przeróbki. Bez pięciu podejść i kasowania nieudanych ujęć. Surowe i unikatowe.

Niewątpliwy urok analogów tkwi w tym, że – jak mawiał Eminem – masz one shot i one opportunity, żeby utrwalić ulotną chwilę, a potem do końca wyrobienia kliszy drżysz, czy zdjęcie wyszło. Ale to fajny dreszczyk jest. Pamiętasz go? Pamiętasz jak to jest selekcjonować te ulotne chwile, przebierać w nich i zastanawiać się, czy warto wcisnąć migawkę? Bo klisza taka krótka. A w sumie jeszcze tyle może się zdarzyć.

No więc my w tym roku postanowiliśmy sobie odświeżyć to uczucie  i wrócić do korzeni. Przed wyjazdem kupiliśmy PENTAX ASAHI SP-1000 z obiektywem HELIOS-44 (w sumie do nasion chyba wróciliśmy, bo tak wiekowego aparatu nie mieliśmy jeszcze nigdy – pierwsza połowa lat ’70) zapakowaliśmy go w skrzypiący, skórzany futerał po zepsutym zenicie i zabraliśmy na urlop. Na szlakach trochę ciążył, ale warto było. Wczoraj wywołaliśmy zdjęcia. I na chwilę znowu znaleźliśmy się hen daleko, na włoskich i słoweńskich szlakach.

Całkiem fajne to uczucie.

Więcej nie-analogowych kadrów i historii z Dolomitów wkrótce.

Stay tuned!

Share this Story
Load More Related Articles
Load More In Dolomity

45 komentarzy


  1. Kamila

    06/09/2017 at 13:47

    Zdjęcia są prześliczne. Nigdy w życiu nie powiedziałabym że to analogi. Fajne są te wasze podróże, wydają się takie idealne. Aż można się rozmarzyć :)

    Odpowiedz

    • Aleks

      11/09/2017 at 15:11

      Dzięki Kamila! Ostatnio uwielbiam klimat analogów <3 Kończymy właśnie drugą kliszę, więc będzie kolejny wpis na stówę :)) A podróże idealne na pewno nie są ;))) Po prostu na bloga trafiają najlepsze foty! :D Buziaki!

      Odpowiedz

  2. Karolina

    20/07/2017 at 09:09

    Ekstra foty! Róbcie częściej analogi <3

    Odpowiedz

    • Aleks

      21/07/2017 at 07:46

      Dzięki!! :) Druga klisza w toku! :))

      Odpowiedz

  3. Magdalena

    18/07/2017 at 19:38

    Takie oldschoolowe fotki sa mega klimatyczne.Tez mam gdzies starego analoga.Moze warto znow sie w to pobawic?A tymczasem, prosze o wiecej Waszych fot;)

    Odpowiedz

    • Aleks

      18/07/2017 at 22:35

      No koniecznie trzeba! :))) (jutro nowy wpis! :)) ) Buziaki!!

      Odpowiedz

  4. Julia

    18/07/2017 at 12:34

    Zdjęcia są przepiękne, masz do tego rękę. Wg mnie z powodzeniem mogłabyś być fotografem, te fotki mają coś w sobie :)
    Nie będziesz miała nic przeciwko jak zapożyczę sobie jedną na tapetę? :D Pozdrawiam i czekam na więcej tak klimatycznych zdjęć :)

    Odpowiedz

    • Aleks

      18/07/2017 at 15:29

      Oczywiście, że nie! :)) Ale miło <3 A zdjęcia wszystkie cykał Michał, moje jedyne, które zrobiłam jak stoją z Lu w lesi jest niewyraźne... :(((( Ale jest plan, że się nauczę :)))

      Odpowiedz

  5. Kamila

    17/07/2017 at 12:06

    Świetne są te zdjęcia, mają swój urok i wdzięk. Przyjemnie jest popatrzeć na takie analogi, niż na kolejne perfekcyjne zdjęcia z lustrzanek. Wpadliście na genialny pomysł! Niecierpliwie czekam na kolejne zdjęcia :)

    Odpowiedz

    • Aleks

      18/07/2017 at 15:30

      Będą! Już cykamy drugą kliszę! Myślę, że to początek cyklu, bo też strasznie je polubiłam :))) Buziaki!!

      Odpowiedz

  6. Magdalena Garbacz-Wesołowska

    13/07/2017 at 14:41

    Ja bardzo! Nic mnie tak cierpliwosci nie uczy jak robienie zdjec analogiem ;-)

    Odpowiedz

    • makulscy.com

      13/07/2017 at 20:07

      Taak! ❤❤ (p.s.korzystają c okazji przesyłam buziaki dla Harwusia! )

      Odpowiedz

  7. Karolina Rybacka-Kostrzewa

    13/07/2017 at 12:58

    Ta Wasza Luśka to jest taki słodki pyszczek, że nic tylko całować

    Odpowiedz

  8. Amelia z Zamerdani.pl

    13/07/2017 at 13:35

    Ah pamiętam te czasy! 37 zdjęć i ważący chyba z tonę Zenit, a potem ból i rozpacz kiedy klisza się prześwietliła. ;p A Helios rządzi, uwielbiam ten obiektyw i mam go niemal na stałe zamontowanego, ale na szczęście teraz to mnie ogranicza tylko żywotność baterii. ;)

    Odpowiedz

    • Aleks

      14/07/2017 at 20:38

      A najgorsze jak to była klisza z wyjazdu jakiegoś! :))) Chociaż w sumie każdej mi było szkoda :)) Szerokiej, bo Wy chyba w drodze! :)

      Odpowiedz

  9. Magdalena Kossakowska

    13/07/2017 at 08:38

    Czuję się zainspirowana, lecę po klisze i w tym roku w podróż znowu zabieram Zenita (też z Heliosem!) <3 Gdzie wywoływaliście zdjęcia?

    Odpowiedz

  10. Ola

    13/07/2017 at 06:50

    🤘 Analgowych też Was ❤ 😆 😙

    Odpowiedz

    • Aleks

      14/07/2017 at 20:38

      I wzajemnie!! 😄😙😙

      Odpowiedz

  11. Magda

    12/07/2017 at 23:16

    Super! Jest klimat:) A najbardziej rozbroił mnie cytat z Eminem i teraz sobie nucę w głowie :D

    Odpowiedz

    • Aleks

      12/07/2017 at 23:17

      Ja też nucę!!! :)))) Dobry kawałek to był :))

      Odpowiedz

  12. Martyna Szczecińska

    12/07/2017 at 20:10

  13. Ola Grzemska

    12/07/2017 at 20:07

    Wspaniałe zdjęcia! I nawet nie macie pojęcia, jak kudłaty i roześmiany pyszczek Luśki potrafi wywołać mój uśmiech w najohydniejszy i deszczowy dzień. Dziękuję :D <3

    Odpowiedz

  14. La Ola

    12/07/2017 at 20:05

    Ach…. Jestescie mega inspirujacy!!!

    Odpowiedz

  15. Basia Nieścioruk

    12/07/2017 at 19:46

    Uwielbiam ❤️ Kiedyś tylko analogi i właśnie od niedawna myśle, żeby do tego wrócić. Zdjęcia przepiękne, a Lusiek najpiękniejszy

    Odpowiedz

  16. Zbigniew Mielczarek

    12/07/2017 at 19:36

    w moich albumach jest ok 26…tys odbitek z analogów ale ja zawsze nawet przed cyfrą wyznawałem zasadę pstrykać pstrykać pstrykać i nawet jeśli będzie w 200 300 1000 TO JEDNO ZDJĘCIE TO WARTO . Tej zasady i wielu innych nauczyli mnie wspaniali fotografowie z Centralnej Agencji Fotograficznej.

    Odpowiedz

    • makulscy.com

      12/07/2017 at 19:44

      Wow!!!! ❤❤ Tak, to zdecydowanie racja. Myślę, że teraz będziemy ze sobą zabierać co najmniek kilka klisz ☺

      Odpowiedz

  17. Froche Reisen - Wesołe Podróże

    12/07/2017 at 18:53

    Rewelacja !
    Lubię wasze zdjęcia ale one są tak strasznie nowoczesne nie mają tego czegoś co te z kliszy. Przypomina się moje dzieciństwo i stare albumy kiedy tata robił zdjęcia swoją analogową Mintoltą (jeszcze nawet nie Konica)
    Warto było targać kilogramy – REWELACJA !!!
    Pozdrawiam

    Odpowiedz

    • makulscy.com

      12/07/2017 at 18:55

      O rany, ale nam miło, dzięki!! Tak, analogi i star albumy mają zdecydowanie to coś ❤ Pozdrawiamy i szerokiej!!!

      Odpowiedz

  18. Martyna Wawrzyńczak

    12/07/2017 at 18:37

    Cudowne!!!

    Odpowiedz

  19. Olga

    12/07/2017 at 20:35

    Piękne, klimatyczne zdjęcia :)

    Odpowiedz

    • Aleks

      12/07/2017 at 20:41

      Dzięki Olga! :***

      Odpowiedz

  20. Ma Ruda

    12/07/2017 at 18:33

    Ja lubię choć sama już nie używam :( ale uczylam się na nich robić zdjęcia i powiem jedno uczą szacunku dla kadru ;) no i Wasza niewiadówka jakoś tak na nich wybitnie pięknie wygląda tak…jak u siebie ;)

    Odpowiedz

    • makulscy.com

      12/07/2017 at 18:36

      No nie?? ☺☺ Zgadzam się w stu procentach. I z niewiadówką i z szanowaniem kadru. Jest klimat ❤

      Odpowiedz

  21. Małgorzata Bargielska

    12/07/2017 at 18:21

    Ja lubię i mam i w ogóle kocham Was za ten wpis! <3

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój email nie będzie opublikowany (no worries). Pola obowiązkowe to te z *

Zajrzyj i tu

Najpiękniejsze jeziora w Dolomitach

Sponsorem wpisu jest kolor szmaragdowy, turkusowy i nieziemsko ...

makulscy.com to blog o podróżowaniu z psem

makulscy[at]gmail.com / makulscy

MASZ
WIADOMOŚĆ!

Zostaw nam swój email.

Raz w miesiącu napiszę
do Ciebie list :-)

Wyjazd z psem - przepisy Norwegia samochodem Podróż z psem - poradnik Berlin z psem TravelPlanner